Ukrywanie emocji naszym jedynym ratunkiem..?
Ktoś pyta ciebie "Co słychać?" "Jak się czujesz?", a ty odpowiadasz "W porządku", czasem nawet się uśmiechasz.. Tak naprawdę wiele cię kosztuje by nie płakać, nie rozpaczać, nie użalać się nad sobą, bo wiesz, że ta osoba i tak cię nie zrozumie, nie pomoże ci, a w niektórych przypadkach nawet wyśmieje. Wykorzysta twoją słabość, zgnębi i zdołuje jeszcze bardziej. Tak więc, wolisz udawać. Tymczasem to udawanie wcale nie jest takie proste.
.. i dobrze wiesz, jak to będzie, bo są momenty kiedy już nie wytrzymujesz, nie potrafisz udawać, uzewnętrzniasz swój ból. Wtedy słyszysz tylko fałszywe "będzie dobrze" lub "Jakie ty niby masz problemy?" Choć niektórzy nawet nie będą kryć się ze swoim szczęściem z powodu twojego smutku lub zdenerwowania. "I dobrze ci tak", "denerwujesz mnie swoim narzekaniem" taki tekst potrafi zepsuć jeszcze bardziej dzień, który i tak już nie był najlepszy. W zasadzie lepiej żeby tacy ludzie nie odzywali się wcale, jeśli mają tylko celowo dobijać innych, lecz niestety tak właśnie wygląda codzienność. I tego właśnie nie znosisz, więc codziennie udajesz, że jesteś jak wszyscy, że cieszysz się życiem, że masz sens cokolwiek robić.. Znasz to? Ukrywanie swoich emocji może i nie jest dobre, ale czy okazywanie smutku jest lepsze? Na pewno nie w otoczeniu ludzi, którym nie ufamy. Swoją prawdziwą stronę można pokazać tylko tym prawdziwym zaufanym ludziom.. Tym, którzy zrozumieją, pomogą. A zrozumieć mogą tylko nieliczni. Oni są wyjątkowi, być może rozumieją bo mają podobnie. A więc niestety wychodzi na to, że fałszywy uśmiech w codziennych okolicznościach jest jedynym ratunkiem by uniknąć hejtu i kompromitacji. Czasem można nawet samego siebie okłamać przez chwilę, że jest dobrze, czemu nie..?
Tak więc, to kolejnych z moich dawnych wpisów. Dodany prawie równe 5 lat temu. Nie ma ich dużo i nie są jakieś długie, wtedy jakoś wydawały się obszerniejsze haha. Jak już wspominałem ostatnio- moje zdanie wiele się nie zmienia. Szczerze nie umiem nawet stwierdzić czy przez te lata nauczyłem się lepiej udawać, czy muszę to robić częściej, ale na pewno nadal jest to częścią mojego życia.

Komentarze
Prześlij komentarz